![]() |
|||
| ........... |
ODPOWIEDZ NA NOWE POMOWIENIE "MULTIMAG"-ów Nowy Jork, 2 Czerwiec 2004r. W swoim ostatnim pomówieniu pt. "OSZUSTWA MUNDIMEXU OBNAZONE W SADACH" Krystian Witaszaka pisze:"Panie Zawistowski, nasz zacietrzewiony pseudokonkurencie - jest pan mistrzem w opluwaniu i pomawianiu ludzi, którym jest pan winien wdziecznosc za edukacje i pomoc zwiazana z wdrazaniem magnetyzerów". Skoro Witaszak zastanawia sie na str. 3 nad bledem typograficznym (dlaczego przez "rz") my chcielibysmy wiedziec dlaczego "pan" pisze z malej litery... Ponadto
Krystian powinien zajrzec do slownika i sprawdzic znaczenie slowa "wdziecznosc". 1.
Gwoli scislosci podajemy, ze w kwietniu 1992 Krystian Witaszak z Poznania
zadzwonil do Stefana Zawistowskiego z Nowego Jorku proszac o pomysl na
produkt i/lub prace na polskim rynku. Zostal odeslany do owczesnego dyrektora
firmy Mundimex Andrzeja Rzeplinskiego, aby zajac sie amerykanskimi Magnetizerami
i stal sie eksluzywnym dystrybutorem Magnetizera na terenie Wielkopolski.
Wyuczyl sie nowej technologii i zarobil przy tym w okresie 1992-1997 spore
pieniadze (otrzymywal ponadto towar na kredyt, nierzadko z 1.5 rocznym
odroczonym okresem platnosci). W 1996r. tenze sam Krystian Witaszak usilnie
prosil Stefana Zawistowskiego o zorganizowanie spotkania z udzialem naukowcow
zwiazanych w latach 1993-1995 z Mundimexem i spotkanie takie z prof. Wojciechem
Nowakiem i Dr. Andrzejem Szczypiorowskim z Politechniki Czestochowskiej
oraz Stefanem Zawistowskim i Mannym Apodaca odbylo sie w Czestochowie.
Wszystkie prosby i blagania Witaszaka odnosnie spotkania Zawistowski zrealizowal,
za co mialby prawo wymagac od Witaszaka chocby odrobine wdziecznosci.
Przez 3 nastepne miesiace Zawistowski zaangazowany byl ponadto w swietle
ustalen owego spotkania w "negocjacje" z prof. Nowakiem dot.
wspolpracy i wlaczenia do sieci Mundimexu rzekomego "nowego w skali
swiatowej wynalazku o zmiennym (pulsujacym) polu magnetycznym" (sic!).
Latwo mozna sobie wyobrazic rozczarowanie, a nastepnie irytacje szefa
Mundimexu, gdy okazalo sie, ze nie dosc, ze Witaszak przeciagnal na swoja
strone Nowaka, to co gorsza owo "nowum" okazalo sie podroba
Magnetizera (najpierw wodnego typu "M-1C", pozniej innych) firmy
MGI, pod nowa nazwa "Multimag" i rozprowadzanego nielegalnie
na rynku od tamtej pory do chwili obecnej przez K. Witaszaka i A. Rzeplinskiego. Warto
przy tym pamietac, ze szef Mundimexu zainwestowal ponad $200,000 (dwiescie
tysiecy dolarow USA) na samo wprowadzenie Magnetizera na rynek polski
(koszty licencyjne, pierwszy import, biuro w Warszawie, samochod, komputery,
etc.), ktorych nie poniesli cwaniacy spod znaku Multimaga. W celu zabezpieczenia
tak wysokiej inwestycji Mundimex zlozyl w UPRP zastrzezenie patentowe,
co dawalo 4-ro letnia gwarancje, ze patent bedzie na terytorium RP chroniony.
Ze wzgledu na pierwszenstwo patentowe (patent Kulisha w USA) patent w
Polsce na Magnetizery nie zostal w 1995r. przyznany i w tym momencie Witaszak
z Rzeplinskim orzekli ze Zawistowski wykonal robote Murzyna i nalezy mu
obecnie odebrac rynek, a samemu zrobic kokosy. Reszta to historia. 2.
Krystian Witaszak, zgodnie z wlasna norma, klamie i podaje nieprawdziwe
informacje m.in. nt. patentow Kulisha, powolujac sie przy tym na orzeczenie
firmy, ktorej sam zreszta byl klientem ("Dr
Andrzej Au i Sp-ka").
Wydala ona merytorycznie bezzasadna opinie, najwyrazniej pod dyktando
samego Witaszaka, mistrza dezinformacji i klamstwa. Odpowiednie materialy
i orzeczenie ekspertow w tej sprawie zostaly dolaczone przez Mundimex
do akt w Sadzie Apelacyjnym w Poznaniu. Obszernie nt. patentow Magnetizera
dociekliwy internauta znajdzie na tych stronach. Co
wiecej w latach 1992-1995 Witaszak rozprowadzajac amerykanskie Magnetizery
do paliw i gazu firmy MGI nigdy nie zawezal ich li tylko "do
wody pitnej" i sam powolywal sie w prasie na owe patenty Kulisha,
nigdy ich niekwestionujac ani dezawuujac. 3.
W dobie wspolczesnej techniki nie jest mozliwe wyprodukowanie magnesow
symetryczhnych, t.j. o rownych polach - zawsze posiadaja one nierowne
pola, stad wyliczenia K. Witaszaka nie maja zadnego znaczenia. Wie o tym
Witaszak, wiec niezdarnie probuje to ukryc zdaniem nt. "magnesów
symetrycznych wykonywanych niezbyt dokladnie np. MUNDIMEX-u".
What???!!! Magnesy MGI sa wykonywane, na pewno dokladnie, przez lidera,
od ponad 50-ciu lat, na rynku magnetycznym (dostawca NASA, certyfikaty
ISO, Bureau Veritas, nagrody, etc.). Tyle, ze ... nie sa symetryczne,
bo nie moga byc. 4.
Nie czynimy naszych przeciwnikow winnymi "naruszenia typow uzywanych
magnesow", bo ich magnesy nas nie interesuja, lecz ukradzenia
i przywlaszczenia dla korzysci materialnej metody Kulisha dot. zastosowanego
[jednego] pola magentycznego w magnetycznej obrobce cieczy, co jest naganne
w swietle podpisanej przez Polske Bernenskiej Konwencji o Ochronie Praw
Autorskich i Intelektualnych. 5.
Istota "wynalazku" Multimagow jest calkowicie bez znaczenia
- ich patent (o doslownie zerowym znaczeniu praktycznym) jest to parawan,
za ktorym kryje sie popelnione przez nich oszustwo. Tylko z uwagi na zlodziejski
spryt Witaszaka Prokuratura w Czestochowie zamknela sprawe, bo...
uzyskal on patent w USA (i nota bene rozdymal do groteskowych rozmiarow
jego wage). Stad
gausometr jest odpowiednim narzedziem pomiaru indukcji pola magnetycznego
do wykazania, ze Multimag oddzialywuje na ciecz w identyczny sposob jak
pierwowzor Kulisha. Wyniki tych pomiarow dokonane przez niezaleznych ekspertow
z Politechniki Warszawskiej (na rzecz Sadu Polubownego/Arbitrazowego w
Warszawie) oraz potwierdzone przez rzeczoznawce w Sadzie Gospodarczym
stanowia "zamrozony" dowod po wszechczasy, ze Witaszak, Rzeplinski,
Nowak i Szczypiorowski dokonali najzwyklejszego oszustwa.
To, ze "z nieznanych przyczyn" rzeczoznawca w Sadzie Gospodarczym
w Warszawie wbrew logice i obiektywnosci pomiarow z uporem maniaka glosil
witaszakowe brednie o asymetrycznych magnesach Multimaga i symetrycznych
magnesach Magnetizera (Mundimexu) nie ma obecnie wiekszego znaczenia,
albowiem scripta manent... 6. Oszustwo jest oszustwem i nic nie jest w stanie go obecnie zataic, zmienic lub zatuszowac. Mundimex w czasie dlugoletniej batalii sadowej, w czasie ktorej Witaszak bezustannie zmienial punkty obrony (lecz nie linie, ktora polegala na matactwach i klamliwych zeznaniach zarowno samego Witaszaka jak i jego adwokata) nie podplacal rzeczoznawcow, arbitrow czy sedziow. Nie zgodzil sie jedynie ze skandaliczna decyzja Sadu Arbitrazowego w Warszawie wbrew jaskrawemu naruszeniu przez Witaszaka Umowy o Autoryzowanej Sprzedazy, zgodnie z ktora do dzisiaj nie wolno mu sprzedawac zadnych konkurencyjnych w stosunku do Magnetizera produktow. W dniu 16 Listopada 2001 biegli wydali dla Sadu Polubownego w Warszawie opinie zwana Raportem Koncowym (k.253-297), zgodnie z ktora Multimagi i Magnetizery sa wzgledem siebie konkurencyjne. To tylko Witaszak moze obecnie napisac: "Stwierdzili jednoznacznie bardzo duze róznice miedzy tymi urzadzeniami". To tylko Witaszak, moze klamliwie twierdzic: "wygralismy wszystkie procesy sadowe w Polsce" (sic!) wymienajac jednym tchem na pierwszej stronie swego pomowienia Sad Arbitrazowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie. Nieprawda. Sad
Apelacyjny (Okregowy) w Poznaniu decyzja z dn. 28 Pazdziernika 2003 uchylil
bowiem wyrok owego Sadu Arbitrazowego, do czego boi sie w momencie pisania
swojego kolejnego pomowienia przyznac Witaszak. Wyrok Sadu Okregowego w Poznaniu obalil mity K. Witaszaka o jego braku winy czy tez bezkarnosci i nieprawda jest, ze sprawa przeciwko jego oszustwu jest zakonczona. Co wiecej Witaszak i Spolka do dzisaj dziala na rynku nielegalnie, gdyz nadal lamie Umowe o Autoryzowanej Sprzedazy, ktora dobrowolnie podpisal z Mundimexem w przeszlosci, a ktora, jak stwierdzily to 3 (trzy) Sady do dzisiaj narusza.
"Poddany ocenie Sadu Powszechnego, ktora ma charakter kasacyjny, wyrok Sadu Polubownego [Arbitrazowego w Warszawie] z dn. 28.01.2003 narusza zasady praworzadnosci i zasad wspolzycia spolecznego." oraz dalej:
7.
Podkreslamy jeszcze raz, ze Krystian Witaszak
(Trust) z Poznania, Andrzej Rzeplinkski
(Akra) z Warszawy, Prof. Wojciech Nowak
i Dr. Andzrej Szczypiorowski
(Ekocentrum) z Czetochowy okazali sie zlodziejami
i oszustami, ktorzy ukradli
(przywlaszczyli sobie) wynalazek Peter Kulisha i ubrali go w nowy patent
oraz licha, watpliwej jakosci podrobe pod nazwa Multimag i bezkarnie sprzedaja
ja na terytorium Polski. Popelniajac
duzego formatu oszustwo Witaszak powinien byl sie cieszyc,
ze sie mu powiodlo, "zrobil kase", i wprowadzil przez klamstwa
i matactwa warszawski system sadowy oraz czestochowska Prokurature w blad.
Natomiast jego przyslowiowa chciwosc, pycha i chore ego powoduja, ze z
sobie tylko znana bezczelnoscia i brakiem chocby odrobiny wstydu, probuje
on obecnie imputowac oszustwo stronie pokrzywdzonej. Ten, kto sie o to
prosi to sie w koncu doigra, gdyz sprawa jest nadal otwarta w polskim
systemie sadowym. Byc moze lepsza bylaby dla niego postawa skromniejsza,
zwlaszcza ze popelnil przestepstwo i nic nie wskora obrazajac Zawistowskiego. Stefan Zawistowski, szef Mundimexu i autor wydanej w Polsce popularnej ksiazki nt. magnetyzmu zwiazany jest od ponad 11 lat z ojcami technologii jednobiegunowej, firma MGI, wsrod ktorej partnerow znajduje sie swiatowej klasy slawa naukowa, profesor jednego z czolowych Uniwersytetow w Ameryce Pln. i tworca licznych prac naukowych i nowatorskich patentow. W przeciwienstwie do 2 naukowcow Ekocentrum, niezhanbiony jest on zadnym oszustwem. Do poziomu merytorycznego MGI dot. magnetyzmu, hochsztaplerom spod znaku Multimaga daleko, a uzywanie tego skandalu (klotni) i internetu dla celow propagandy marketingowej wlasnego produktu jest chybione. O wyzszosci Magnetizera swiadczy bowiem niezbicie fakt, ze multimagi prochu nie wymyslili, a wrecz przeciwnie, w bezczelny sposob skopiowali amerykanski oryginal, jako ze sami najlepiej wiedza, iz jest to najlepsze i najskuteczniejszej technologiczne rozwiazanie dla celow magnetycznej obrobki cieczy. Watpliwej wagi jest ponadto asumpt Witaszaka przypisujacy Multimagowi "jako pierwszemu w swiecie" zróznicowanie energii miedzy biegunami N i S - zgodnie z ich patentem 6,143,045 z 7 Listopada, 2000. Krystian
("Jak-Nie-Potrafisz-To-Sie-Nie-Pchaj-Na-Afisz") Witaszak nie
wiedzial (lub zatail) nt. patentu US nr. 6,056,872 z 2 Maja 2000 autorstwa
[dystrybutora MGI] Davida Glassa, ktory to patent dot. zroznicowanej energii
pola magnetycznego, zeby bylo ciekawiej, jest przypisany (scedowany) na
firme... The Magnetizer Group. Inc. Jak widac "miedzynarodowy
zespol autorski MULTIMAG-ów" daje nam powody do rozluznienia
w pracy i bezplatna rozrywke. Pomijamy, ze Krystian uzyl oksymoronu, gdyz
zespol ten nie jest ani miedzynarodowy (temat "japonsko-szwedzko-polski"
juz wczesniej przerabialismy) ani
autorski (chyba, ze za "autorstwo" ktos uzna zerzniecie cudzego
pomyslu, ale to juz nawet maturzysci wiedza, ze nazywa sie "plagiat"). Zyczeniowa opinia Krystiana o Multimagach: "Urzadzenia te nie maja aktualnie konkurenta w skali swiatowej w zakresie efektywnosci technicznej i ekonomicznej, w tym szczególnie w dziedzinie oszczednosci paliw i ochrony srodowiska." to typowy witaszakowy bullshit, na uzytek niezorientowanych internautow.
|
||