Ostatnie oszustwo Multimagów (Trust/Akra/Ekocentrum)

13 Listopad 2002

W celu wprowadzenia w błąd opinii publicznej oraz ukrycia plagiatu oryginalnego amerykańskiego “Magnetizera”, twórcy nielegalnego odwzorowania p.n. “Multimag” (m.in. były pracownik i były dystrybutor Mundimexu), uzyskali w 2000r. patent USA (6,143,045) i przy jego pomocy oszukują klientów na rynku poprzez podawanie numeru tego patentu na etykiecie, mimo faktu używania w rzeczywistości amerykańskich patentów "Magnetizera" Nr 4,605,498, RE35689, D299266, oraz D289674 i stałego nielegalnego naruszania ich.

Ponadto w lipcu 2002r. naruszyli i pogwałcili prawnie zastrzeżoną treść/ ilustrację/opis Mundimexu używając go bezprawnie (patrz niżej) i bez zgody na łamach tygodnika “MOTOR”, aby uzasadnić t.zw. “asymetrię” działania ich aktywatorów, jak zakłada ów Patent.

Kopiując zasadę jednobiegunowego działania Magnetizera, próbują tym samym, jako powód w dwóch różnych polskich sądach, graficznie rozwiązać swój dylemat prawny, gdyż “przypadkowo“ ich podróba w rzeczywistości wykazuje tę samą biegunowość co oryginalny i autentyczny “Magnetizer” (patrz niżej). Mundimex nie zezwoli im na to.

Panie Witaszak, nie może mieć Pan 2 rzeczy na raz. Niech się Pan zdecyduje – albo “Multimag” jest ‘asymetryczny’ (jak głosicie to w Waszym Patencie i , inter alia, w "MOTORZE"), albo jednobiegunowy, jak w rzeczywistości robicie to w przywłaszczonej konstrukcji.


Zgodnie z diagramem złożonym w Urzędzie Patentowym USA (patrz niżej) Krystian Witaszak i sp. powinni byli w Motorze “właściwie“ zilustrować konfigurację, tzw. 'asymetryczną', a nie jednobiegunową jak w przywłaszczonej ilustracji czy sprzedawanym produkcie.

Muszą oni zaprzestać produkcji podrób “Magnetizera”, a oszustwo to winno być zastopowane na drodze prawnej oraz poprzez edukację konsumentów.

Oto jak “Multimag”, czyli piracka kopia “amerykańskiego “Magnetizera”, po prawej, jest FAKTYCZNIE produkowany i działa. Jest to jednobiegunowe, z indukcją-przez-głowicę-magnesu, nielegalne odwzorowanie “Magnetizera” ubrane w fikcyjną teorię magnesów “asymetrycznych”.

Cytat ...wartość tej energii po stronie jednego z biegunów stanowi do 190% wartości gęstości energii pola magnetycznego bieguna przeciwnego znaku... Koniec cytatu.

Uwaga: we wszystkich magnesach istnieje nierówność statyczna. Każdy magnes, ze względu na swą anizotropię, może być 'asymetryczny', w tym “Magnetizera”. Magnesy używane w patencie Kulisha z samej natury procesu produkcyjnego posiadają nierówną siłę pól (asymetrię w/g tej definicji). Można to łatwo zmierzyć gausometrem (potwierdzili to eksperci sądowi w Polsce). A cytat "do 190%" oznacza od 0 do190% i technologia Kulisha z ich własnej definicji podchodzi pod ten zakres. Jednakże żaden producent magnesów nie jest w stanie wyprodukować magnesu o 190% anizotropii, co wychodzi poza możliwość współczesnej techniki.

Stąd miłemu, skądinąd, Wojciechowi Nowakowi, współpracujęcemu wcześniej z Mundimexem i przeciągniętego "na ciemną stronę" przez Krystiana Witaszaka (b. Dyr. Technicznego i b. dystrybutora Mundimexu), profesorowi na jednej z krajowych uczelni technicznych, skoro uczestniczył w pisaniu tych bzdur, powinno się odebrać tytuł naukowy. Nie tylko, że w świadomy sposób zdecydował się on z ramienia tzw. CB-PSiCTW "Ekocentrum" uczestniczyć w tak poważnym oszustwie, ale co więcej własnym nazwiskiem oraz tytułem naukowym podpisał się pod tak kolosalnym nonsensem, o zerowej wartości naukowej, tylko po to, aby uzyskać zasłonę dymną, czyli Patent USA 6,143,045. Peter Kulish, człowiek najbardziej w tej aferze pokrzywdzony zdecydował się poinformować o niej wkrótce PKBN, z prośbą, ażeby w przypadku rozpatrywania kandydatury Prof. W. Nowaka przy dotacjach na badania naukowe (granty) wzięto to pod uwagę i pieniądze przydzielono raczej uczciwym naukowcom, których nie brakuje...

Patent ich nie posiada żadnej wartości naukowej, ani znaczenia praktycznego. Powinni byli trzymać się go jak mieli szczęście, że go w ogóle dostali (Kulish o zgłoszeniu nie wiedział, żeby oprotestować w wymaganym terminie, a amerykański Urząd Patentowy nie powiadamia jeszcze wymienianych w zgłoszeniu stron, tak ażeby w przyszłości można było zapobiec przypadkom podobnego oszustwa), a nie naruszać i używać cudzy patent i rozwiązanie.

Magnesy “Multimaga” posiadają ponadto znaczną nierówną gęstość pola, co uważane jest przez fachowców w branży wręcz za skazę (produkcyjną), niż zaletę, gdzie owa asymetria, jak widać, nie ma większego znaczenia dla celów obróbki magnetycznej (indukcja magnetyczna będzie rozproszona od strony obejmy jak to się obecnie dzieje lub rozeszłaby się w przestrzeń w wariancie, który zgłosili).

Ponadto (zgodnie z pomiarami w USA serii Multimagów dostępnej w handlu i sygnałami z rynku) do testów używają magnesów silniejszch, a na rynek rzucają 'badziewie' (tańsza produkcja).

Tajemnicą poliszynela jest to, że teoria ta (i cały ich patent oparty o nią) jest fasadą dla wprowadzenia w błąd i ma stanowić alibi dla kradzieży.

Próbowano tajemnicę tę ukryć w “Motorze”.

My ją zdradzamy na użytek uczciwych Polaków. Caveat Emptor!

Poprzednia (20 Listopad 2002) Nastepna (2 Czerwiec 2004)

Więcej (stare polemiki)